U mnie ostatnio wiele się dzieje ale może zacznijmy od przerwy świątecznej.
Mieliśmy aż 19 dni wolnego (wow), mega dużo wolnego czasu no i niestety w wielu miejscach słabą pogodę. U mnie śnieg zaczął padać dopiero w wigilię ale nie narzekam. Całą tą przerwę poświęciłam sobie, swoim pasjom i upodobaniom. Większość czasu spędziłam śpiewając i czytając, bo niestety tańczyć czy jeździć na nartach nie mogłam.Nie odbyło się też bez wizyt u lekarza. Jak zwykle, taka ze mnie łamaga że na lekcji wychowania fizycznego (na początku grudnia) musiałam stłuc kolano, okazało się jednak że było to stłuczenie ze skręceniem a moje biedne więzadła chyba do tej pory nie chcą mi tego wybaczyć i uświadamiają mi to ogromnym bólem. Jednak mimo wszystko w tym czasie udało mi się spotkać z kimś z kim chciałam się zobaczyć już od dawna i jestem z tego ogromnie zadowolona. Kto mówi że wakacyjne znajomości nie mogą przetrwać na prawdę grubo się myli!
Potem przyszedł czas do szkoły. Koniec siedzenia całymi dniami przed laptopem albo z książką w ręce, koniec wstawania o 13. Trzeba było znowu zacząć się uczyć. Największym zaskoczeniem było to, że te trzy dni szkoły mieliśmy spędzić na naszej hali sportowej, siedząc w ławkach i pisząc egzaminy. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej może ktoś z nas wziąłby się za naukę, zajrzał do książki lub.....nie kogo ja oszukuje i tak nikt by tego nie zrobił. W każdym razie ostatnie trzy dni były jedną wielką męczarnią. Rano do szkoły, test, przerwa, test, lekcje. I tak każdego dnia. W sumie testy nie były dla nas jakimś wielkim zaskoczeniem, większość była łatwa i zrozumiała. Do domu wracałam mega zmęczona i jedyne na co miałam ochotę to sen ale trzeba było się przygotować do kolejnego egzaminu. Na szczęście to już za mną i teraz czekam tylko na wyniki.
Niżej wrzucę zdjęcia przeczytanych książek (nie wszystkich) i może kilka innych :)
W tytule posta wrzuciłam jeszcze WOŚP. Wielu ludzi uważa, że to tylko ździerstwo, że tak naprawdę te pieniądze nie idą na chorych a przynajmniej jakąś część organizatorzy zostawiają dla siebie itd.
No dobrze może i zostawiają dla siebie, ale czy nie warto wrzucić nawet tej złotówki, dwóch złotych czy chociażby pięciu złotych żeby chociaż jakaś część (a może dzięki nam o wiele większa) przeszła na konto jakiegoś szpitala? Nie warto wrzucić kilku groszy żeby uratować życie kilku osób? Moim zdaniem warto. Dlatego od kiedy mam możliwość uczestniczenia w zbiórce pieniędzy na WOŚP robię to co roku. W tym roku pieniądze zbierane są na podtrzymanie wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych i onkologicznych oraz dla godnej opieki medycznej seniorów.
Przyłączcie się do akcji i wrzućcie chociażby kilka złotych ! :)
Jadey

0 komentarze:
Prześlij komentarz